Bezpieczny Bobas

O nas

Poznaj historię serwisu Bezpieczny Bobas

Dowiedz się kim jesteśmy, dlaczego testujemy produkty dla dzieci i jak pomagamy rodzicom wybierać bezpieczne rozwiązania.

Bezpieczny Bobas powstał przez naszą frustrację.

Każda z nas kupowała produkty dla swoich dzieci samemu, czytała opinie w internecie i oglądała piękne zdjęcia producentów. Przed zakupem wszystko wyglądało świetnie, ale w praktyce bywało różnie.

Gryzak, który miał przynieść ulgę maluchowi, po tygodniu był odłożony na półkę. Smoczek polecany jako najlepszy powodował podrażnienia ust. Nosidełko, które miało odciążać nasze plecy wywoływało silny ból.

Jesteśmy grupą przyjaciółek, które polecały sobie nawzajem smoczki, słoiczki czy różnego rodzaju zabawki dla maluchów. I szybko okazało się, że wiele produktów wygląda świetnie na opakowaniu, ale dopiero codzienne używanie pokazuje całą prawdę.

Tak powstał Bezpieczny Bobas.

Testujemy produkty w domowych warunkach. Kupujemy je samodzielnie. Sprawdzamy przez kilka tygodni. I opisujemy wprost to, co nam się podoba, a co według nas jest słabe.

Mamy nadzieję, że znajdziesz tutaj coś dla siebie.

Kim jesteémy

Karolina Wójcik

Mama dwójki maluchów. Jej synek ma cztery lata, a córka właśnie przeszła przez etap intensywnego ząbkowania.

Karolina ma słabość do prostych rozwiązań i szybko wyłapuje rzeczy, które są tylko marketingowym chwytem. To ona najczęściej mówi: sprawdźmy to jeszcze przez tydzień, zobaczymy jak zachowa się po miesiącu.

W redakcji odpowiada głównie za testy gryzaków, smoczków, codziennych akcesoriów i wszystkiego, co jest używane wiele razy w ciągu dnia. Zwraca szczególną uwagę na trwałość i łatwość czyszczenia, bo wie, że w praktyce to ma ogromne znaczenie.

Jej podejście jest proste: jeśli coś nie wytrzymuje codziennego życia z dzieckiem, nie zasługuje na polecenie.

Marta Lewandowska

Mama trójki dzieci w tym rocznego chłopca. Etap pierwszych kroków, pierwszych słów i ogromnej ciekawości świata jest jej codziennością.

Marta szczególnie interesuje się karmieniem i zabawkami wspierającymi rozwój. Sprawdza nie tylko to, czy zabawka działa jak powinna, ale też czy dziecko faktycznie do niej wraca. Bo jednorazowe zainteresowanie to zdecydowanie za mało.

Ma oko do detali. Sprawdza wykończenia, materiały, zapach plastiku po myciu i to, czy coś zaczyna się luzować po kilku dniach. Często zauważa drobiazgi, które później okazują się kluczowe.

Jej zasada brzmi: jeśli dziecko po tygodniu samo sięga po zabawkę, to znaczy, że coś w niej jest.

Aleksandra Nowak

Mama 8-miesięcznej córeczki. Przerobiła już etap nosidełek, monitorów oddechu i długich spacerów z wózkiem.

Ola testuje przede wszystkim produkty związane ze snem. Dobrze wie, że kiedy dziecko nie śpi, to rodzic też nie zmruży oka.

Przy nosidełkach sprawdza nie tylko wygodę dziecka, ale też to, czy po godzinie plecy nie proszą o przerwę. Przy monitorach oddechu sprawdza, czy urządzenie daje realne poczucie spokoju rodzicom, czy raczej dokłada niepotrzebnego stresu.

Jej podejście jest spokojne i bardzo praktyczne: produkt ma pomagać rodzicom, a nie utrudniać życie.

Co jest dla nas najważniejsze

Nie zależy nam na tym, żeby wszystko miało wysoką ocenę. Zależy nam na tym, żeby rodzic wiedział, czego się spodziewać.

Dlatego w testach zawsze znajdziesz:

Scroll to Top